Aquaracer 300 nie udaje wyglądem typowego 'divera', choć oczywiście posiada wszystkie jego cechy. Seiko Presage Blue Enamel bez dwóch zdań jest jednym z najlepszych zegarków poniżej 5.000PLN, jakie dane mi było kiedykolwiek nosić. Nie od dzisiaj wiadomo, że Japończycy opanowali do perfekcji sztukę robienia bardzo ale to bardzo przyzwoitej jakości zegarków za wręcz nieadekwatnie niewygórowane pieniądze. 4-Hercowy balans wyposażony został w Rolexową, antymagnetyczną, niebieską sprężynę włosową Parachrome, użytą po raz pierwszy w roku 2005. Wykonano ją ze stopu niobu i cyrkonu (z udziałem tlenu), a charakterystyczny błękitny kolor to powłoka z tego ostatniego pierwiastka. Za niwelowanie wstrząsów odpowiedzialny jest z kolei system Paraflex plus pełny mostek koła balansowego. replica Hublot Classic Fusion horloges Dziwić może brak standardowych wersji ze srebrną i czarną tarczą, ale dla tych o bardziej tradycyjnym albo mniej odważnym guście idealna będzie wersja szara. Cyferblat zdobi szlif słoneczny, 8 prostych indeksów godzinowych, 3 duże, prostokątne indeksy z luminową, 12 niebieskich kwadracików nad nimi oraz nałożona, wypolerowana korona Rolexa na godz.12 i 4 linijki białych napisów. Takie rozwiązane, w przeciwieństwie do standardowych, nazwijmy to modułowych zapięć, daje nie tylko lepszy efekt wizualny, ale i podnosi komfort noszenia zegarka na nadgarstku. Brak mikroregulacji rekompensują tzw. półogniwa czyli ulokowane zaraz przy zapięciu mniejsze ogniwa, których odejmowanie lub dokładanie pozwala stosunkowo precyzyjnie dopasować czasomierz do nadgarstka. Zastosowany w Planet Ocean mechanizm gwarantuje znakomitą precyzję odmierzania czasu, a poziom wykonania całości stoi na bardzo dobrym poziomie. Jest to czytelny, uniwersalny czasomierz idealny przy uprawianiu sportu jak i na bardziej formalne okazje. Dla odważnych nawet do garnituru. Jego niewątpliwą dodatkową zaletą jest niewygórowana cena.
Jak w świetle tego opisu wypada Monaco? Według mnie to jeden z niewielu modeli, które zdecydowanie można tytułować zegarkową ikoną. Kiedy debiutował w 1969 roku, był pierwszym czasomierzem w kwadratowej, wodoszczelnej kopercie z automatycznym mechanizmem. Oceniając sam zegarek jako taki mogę napisać, że Omega ze swoją ceramiką bardzo mocno daje radę, a jeśli do tego dodacie detale i poziom wykonania, manufakturowy kaliber i świetny (w mojej ocenie) design, dostaniecie w sumie jeden z bardziej interesujących sportowych zegarków, jakie miałem okazję dla Was ostatnio opisać. Być może założono, że sportowe zegarki rzadko kiedy wykorzystywane są do uprawiania konkretnej dyscypliny i postanowiono skupić się na designie. Gdyby nie to, czasomierz w bardzo udany sposób łączy nowoczesny wygląd z technologią XXI wieku. Mały' Tudor oferowany jest na utrzymanym w stylu vintage beżowym, skórzanym pasku lub wykonanej ze szczotkowanej stali bransolecie. W każdym przypadku właściciel otrzyma też pasek NATO o fakturze określanej jako 'camouflage'. Co ciekawe, wzór osiągnięto poprzez odpowiednie utkanie, a tekstylne paski powstają w rodzinnej firmie we Francji. Z wizji tej, wspartej ponadprzeciętną odwagą i skłonnością do podejmowania ryzyka, powstały takie mechaniczne dzieła jak Moonstruck, Sonata, trio astronomiczne (Planetarium Copernicus, Astrolabium Galileo Galilei, Tellurium Johannes Kepler) czy dziwaczny Freak. Schynder był również pierwszym, który do mechanicznego zegarmistrzostwa wprowadził krzem.
Quai de l’Ile to model, który z pominięciem czasu potrzebnego na konieczne okresowo serwisowanie, wielu obecnych i przyszłych właścicieli będzie mogło nosić bez przerwy – przez całe swoje życie. Liczne załamania koperty rozpraszają światło w sposób pozwalający za każdym razem dostrzec w niej coś nowego. Coś, co nie pozwoli wedrzeć się nudzie. Wśród czterech centralnie zamocowanych, stalowych wskazówek znalazły się aż trzy 'snowflake' (zakończone kwadratowym grotem) – godzinowa, sekundnik oraz ta odpowiedzialna za komplikację GMT, wykończona na czerwono.