120 tys euro ile to zł

Pierwszy zegarek nurkowy z kolekcji Pontos zadebiutował w 2013 roku. Marka postawiła na raczej vintage’ową (aniżeli nowoczesną) stylistykę i projekt w typie 'compressor', z dwiema koronkami po prawej stronie koperty oraz wewnętrznym, obrotowym pierścieniem nurkowym. Zegarki produkowane były przez pewien okres czasu, ale szybko ustąpiły miejsca innym modelom, na czele ze wspomnianym Aikonem. Dodajmy, że prócz zegarka znajdziemy w nim stalową, dobrze wykonaną bransoletę, narzędzia do jej wymiany,  zapasowe teleskopy, narzędzia do czyszczenia głębokościomierza i instrukcję obsługi oraz książeczkę gwarancyjną. Celem osiągnięcia tego ostatniego, za jeden z kluczowych elementów designu (i w ogóle całej koncepcji) przyjęto szkieletowanie. Jednak, podczas gdy w zegarmistrzostwie szkieletowanie dotyczy zwyczajowo mechanizmu i tarczy, w wydaniu Linde Werdelin sztuka usuwania zbędnych ilości materiału przeniesiona została na zewnętrze. Na swojej stronie internetowej Moser o Heritage Centre Seconds pisze, że to zegarek łączący designerskie elementy z przeszłości z innowacjami dnia dzisiejszego. Trudno się z tym nie zgodzić. Wyoblona koperta z wąziutkimi uszami i nietypowym ząbkowaniem na flankach jako żywo przypomina kopertę zegarka kieszonkowego z dospawanymi doń uszami. W ubiegłym roku w kolekcji marki zadebiutował model bezpośrednio nawiązujący do historii firmy i jej prezydenckich konotacji – 50s Presidents Watch (pisaliśmy o nim TUTAJ) – wszystkie dzieła manufaktury są bezbłędnie kojarzone zarówno z przywódcami USA jak i z alarmem Criket – chlubą zegarmistrzostwa VULCAIN. Sam pasek jest wykonany z syntetycznego materiału przypominającego kewlar (z białym przeszyciem, podszyty od spodu czarnym filcem). Stalowe zapięcie (na trzpień) ozdobione jest od góry motywem 'Clou de Paris' i logotypem marki Longines.
Poszczególne z nich są sukcesywnie wyciągane i na biurkach projektantów przekształcają się we współczesne reedycje, zawsze bliskie oryginałom, ale jednocześnie dopasowane do teraźniejszości. Longines na tym polu nie zawodzi prawie nigdy, a w kolekcji przez lata znalazł się tak szeroki przekrój różnych zegarków, że spokojnie można by z nich złożyć kompletną kolekcję. Dodatkowo (in minus) bransoleta zapina się na zatrzaskiwaną klamrę, którą ciężko otwierać bez tak pomocnych przy podobnym typie zapięcia przycisków. Kwestię zapięcia ratuje nieco wygodna mikro-regulacja (teleskopem w trzech pozycjach) i skręcane ogniwa bransolety, dzięki którym stosunkowo łatwo wyregulować jej długość. Działa również bez najmniejszego zarzutu, odmierzając czas w granicach chronometrycznych standardów. 439 komponentów (w tym 41 kamieni) stanowi razem ładnie zaprojektowaną, również z punktu estetycznego, całość – zważywszy, że architektura mechanizmu więcej pokazuje, niż ukrywa (pod pełnymi, dużymi mostkami, jak w większości kalibrów). Jak każdy rasowy automobil, kolekcja zegarków Chopard od samego początku miała zdecydowany charakter. Od kiedy pamiętam, zawsze podobał mi się model Mille Miglia z rezerwą chodu inspirowaną wskaźnikiem paliwa, a i pozostałe pojawiające się sukcesywnie zegarki miały swój styl - zarówno te dedykowane bardziej współczesnej motoryzacji jak i te z linii Historique honorującej np.
Replik rolex uhren Indeksy zrobione są w całości z materiału o nazwie Globalight - innowacyjnego stopu ceramicznego, infuzowanego luminową. Ceramiczne bloczki, uformowane w odpowiednie cyfry, po 'naładowaniu' światłem świecą wydajniej i jaśniej, niż tradycyjna, malowana luminowa. Oryginalny chronograf z linii Portugalczyków, bezpośredni poprzednik modelu Classic, to chyba najbardziej znany, współczesny model manufaktury. Jego w sumie prosty design z bardzo czytelną, minimalistyczną wręcz tarczą, niewielka koperta (40.9mm), sprawdzony mechanizm (Valjoux 7750) i niewygórowana cena okazały się złotą receptą na popularność.